Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 czerwca 2013

Waniliowy pudding z awokado


To sniadanie jest jednym z tych, ktore zdecydowanie na stale zagosci na moim stole. Jest pyszne, kremowe, pachnace wanilia, pelne zdrowych tluszczow i witamin. Ja wiem, awokado MA kalorie. I to zdecydowanie wiecej niz kurz na patyku, ale nie przesadzajmy! Druga sprawa - jest sycace na tyle, ze nawet nie mam ochoty na chalwe;) Poczatkowo nazwalam to waniliowy pudding z awokado, ale od razu przypomniala mi sie reklama ""gumy do żucia dla dzieci bez cukru" i poczulam sie glupiej niz bym miala to nazwac "niebianskie piersi Jagny serowane na puchowej pierzynce". Zostawilam zatem pudding waniliowy, a awokado bedzie niepodzianka.
Choc chyba juz nie?

CZEGO NAM POTRZEBA? (na jedna porcje)
1 dojrzale, duze awokado
okolo 1/3 szklanki waniliowego mleka sojowego badz waniliowego migdalowego
laska wanilii
1 lyzeczka (badz lyzka) syropu z agawy
2 lyzki platkow migdalowych
sezonowe owoce, najlepiej slodko-kwaskowe, zeby zbalansowac smaki. A poniewaz jest sezon na truskawki...(choc sadze, ze jagody, czy maliny tez niezle spelnilyby swoja role)

Obrane awokado blendujemy na gladka mase z agawa i mlekiem, dodajac ziarenka wanilii. Przekladamy do szklanki/sloiczka/miseczki i wstawiamy do lodowki na ok. godzine (to jest opcja, a nie koniecznosc).
Po godzinie wyjmujemy (jakie to ODKRYWCZE!:), wkrajamy owoce i posypujemy platkami migdalow (dodaja intrygujacej chrupkosci w kontrascie do aksamitnej gladkosci awokado. Najwyrazniej przeziebienie ma duzy wplyw nan moje pisanie, bo zaczynam zapodawac teksty rodem z Ugotowanych! Aksamitna gladkosc musu z awokado?!:) Skad ja to wytrzasnelam?)
Smacznego!


 

środa, 19 czerwca 2013

Spieszmy sie kochac truskawki..



2 twarde, soczyste, slodkie jablka (uzylam LIGOL)
2 dojrzale banany
duza garsc truskawek

Wyciskamy sok z jablek (ewentualnie, moze kupic jednodniowe, butelkowane swieze soki jablkowe) i przelewamy do blendera. Dodajemy banany i truskawki. Miksujemy chwile na gladka mase.
Voila!
Smakuje doskonale, nie jest za slodki ( sok jablkowy dodaje kwaskowatego posmaku), ma idealna konsystencje do picia (choc banany nadaja mu lekko kremowa teksture). Truskawaki..no coz? truskawki, to truskawki. Cieszmy sie kochac truskawki, tak szybko odchodza:) Poza tym ciekawostka - to jedyne owoce z pestkami na zewnatrz! Posiadaja tez duzo witaminy C, czyli sa naszym sprzymiezencem w walce z roznymi zjawiskami. Od kataru do zmarszczek;)


czwartek, 6 czerwca 2013

PACMAN, czyli (RAW)sernik


Zacznijmy od tego, ze to nie jest klasyczny sernik, bo nie ma w nim odrobiny sera. Nie ma tez jajek, smietany, cukru, maki, zelatyny i generalnie niczego nie ma, gdyz poniewaz i albowiem w swiecie RAW i mlodo wygladajacej 75-letniej Mimi Kirk nie ma miejsca na cukier i jajka;)
Na ostatnim zdjeciu ciasto wyglada jak Pacman, stad nazwa. Ciagle slabo mi idzie poetyckie nazwenictwo kulinarne i chyba juz nie bede podejmowac zadnej proby w tym kierunku.
Nie bede pisala, ze w smaku jest zaskakujaco dobre, bo to brzmi jakbym nie wierzyla, ze RAW desery moga byc smaczne. OK, kiedys faktycznie nie wierzylam, ale juz mi przeszlo. Moga byc smaczne i nie jestem zaskoczona tym bardziej, niz deszczem w Londynie.
Ok, do roboty, bo kawa stygnie!:)


Spod:
1 3/4 wiorkow kokosowych
1 szklanka orzechow pecan
2 szklanki szuszonych daktyli (najlepiej zafundowac im relaks w cieplej wodzie przez ok 20minut . Nie trzeba masowac, ale warto namoczyc:) Slodka wode, ktora zostanie po kapieli, mozna zachowac i jesli konsystencja ciasta jest za sucha, wykorzystac jako lepiszcze. Slowo "lepiszcze" jest straszne i nie wiem skad przyszlo mi do glowy. Byc moze jest jakas pochodna slowa "baryszcz", ktorym czestowal widzow kaberet Hrabi:)
1/4 lyzeczki soli (ja uzywlam rozowej himalajskiej)
1/4 szklanki surowego kakao (uzywam kako RAW, ale bez problemu mozecie uzyc "klasycznego". Wazne zeby nie bylo dosladzane)



Masa czekoladowa:

2 duze (badz 3 srednie) dojrzale avocado
1/4 szklanki slodziku w plynie. Ja uzywam syropu z agawy, poniewaz nie zmienia on smaku danego deseru. Poporstu slodzi.
1/4 lyzeczki soli
1/2 ekstraktu waniliowego (nie zapachu!) badz laska wanilii
1/4 szklanki kakao
3 duze lyzki oleju kokosowego (rozpuszczonego) ***
kilka duzych truskawek, do ulozenie ma czekoladowej masie


Masa truskawkowa:

1 szklanka orzechow cashew (najlepiej namoczonych przynajmniej przez godzine)
1 szklanka swiezego kokosa
1/4 szklanki swiezej wody kokosowej
3 lyzki syropu z agawy
1/4 lyzcezki soli
laska wanilii
1/4 + 1 lyzka oleju kokosowego (rozpuszczonego)***
2 szklanki slodkich truskawek


dekorejszyn, czyli ozdobniki:
truskawki pokrojone wedle uznania (ja kroilam w cwiartki) oraz 2 duze, starte kostki gorzkiej czekolady (w moim przypadku 70%. Czekolada moze byc RAW, ale juz powtarzalam i bede powtarzac do znudzenia - nie ma przymusu. Ja w tym przypadku uzylam Lindt, zamiast szukac z obledem w oku czekoaldy RAW).


*** olej kokosowy mozna bez problemu kupic w sklepach typu Alma, czy dziale ekobioorganicjestesmytacyzdrowi np. w MarcPolu. Oleju szukamy patrzac na maly, bialy sloiczek z francuskobrzmiaca nazwa. Przynajmniej w moim przypadku tak bylo.
*** musze sprecyzowac miare "szklanka". Tak na prawde uzywam tego slowa jako odpowiednik amerykanskiego CUP, czyli kubeczka Jesli macie takie miarki - miseczki, to najczesciej one sa oznakowane na kilka spsobow. M.in na cup'sy i na mililitry. Widzialam takie w DUKA, wiec wiem, ze nasz "kuchenny park maszynowy" mozna w to wyposazyc bez koniecznosci odbywania kilkugodzinnej podrozy do Juesej.



Bierzemy sie do roboty.
Wszystkie skladniki na SPOD CIASTA wrzucamy do malaksera/food procesora/ blendera/ robota kuchennego/R2D2 co mieli na miazge. Chodzi o to, zeby masa byla na tyle plastyczna, zeby bezproblemowo dala soba wylozyc spod foremki (uprzednio lekko nasmarowanej olejem kokosowym). Uzywam wysokiej, tortowej formy, o srednicy 16 cm.
Jesli jest za sucha, mozna dodac kilka daktyli, badz slodka wode, ktora pozostala po ich namoczeniu.
Gdy jest gotowa, wykladamy ja na blache i umieszczamy w lodowce.
W czasie gdy spod ciasta chlodzi sie leniwie, my bierzemy sie za MASE CZEKOLADOWA, co jest najlatwiejsze i najszybsze z calego tego balaganu:) Poprostu wszystkie skladniki "na mase czekoladowa" wrzucamy do robota kuchennego i miksujemy na gladka mase. Wykladamy mase na czekoladowy spod i znow umieszczamy w lodowce.
TRZECIA CZESC, czyli masa truskawkowa.
Orzeszki cashew, swiezy kokos, kokosowa wode, agawe, sol i wanilie miksujemy/blendujemy na gladka mase. Dodajemy olej kokosowy i mieszamy kolejna minute. Dodajemy truskawki.Mieszamy. Znowu.
Przekladamy wszystko do miski i wstawiamy na okolo godzine do lodowki, na tyle zeby masa osiagnela konsystencje mniej wiecej gestej, bitej smietany.
Na koniec wykladamy mase truskawkowa na czekoladowy spod, dekorujemy swiezymi truskawkami i posypujemy starta czekolada.
ZNOW umieszkamy w lodowce. Przynajmniej na godzine, choc nie zaszkodzi na cala noc.
Idealne do porannej kawy;)

czwartek, 16 maja 2013

zrob sobie loda



Lody.
Taaak. WIEM.
Jak to ktos juz powiedzial - nikt nie da Wam tyle, co CLNG Wam naobiecuje;)
Zeby nie przeciagac, bo i tak przegielam i jak tylko podziele sie tym przepisem,to ide sobie posypac glowe popiolem.

Lody sa weganskie,a wlasciwie witarianskie, czyli RAW. Zero cukru, jajek, smietany.
Nigdzie nie idzcie!
Dajcie mi do konczyc, zamiast sie z obrzydzeniem marszczyc, ze bleeeee, bez cukru i smietany?!
Ich baza sa dojrzale banany. Najlepiej takie bardzo slodkie, co to im sie juz na skorce pojawiaja male piegi (ale tez nie takie, jakie kiedys znalazlam jako powitalny posilek w pewnym barcelonskim mieszkaniu. Byly czarne. I to wcale nie bylo tak jak z czarna sola, ze niby rarytas). No w kazdym razie CZEGO NAM POTRZEBA ?

banany 3-4 sztuki duze
mrozone/swieze owoce insze, czyli truskawki (do lodow truskawkowych), jagodowe (do jagodowych), malinowe (zgadnijcie do jakich?).
maslo orzechowe (nie musi byc RAW, wazne zeby nie bylo solone)
orzechy
swieze owoce do przybrania
syrop z agawy

malakser badz reczny blender dla silnych i odwaznych (to akurat z doswiadczenia wiem - chwila nieuwagi i owoce odlatuja tanimi liniami na sciane. Cos jak last minute, z ta roznica, ze miejsce, ktore wybraly sobie na te swoiste wakacje, to nie Malediwy, a biala sciana;)

Banany kroimy w kawalki, wrzucamy do malaksera, dodajemy mrozone owoce (wedle gustu - jak ktos chce truskawkowe, to takie tam wrzuca. jak ktos chce insze, to wrzuca insze. O orzechowych napisze osobno).
Odpalamy blender i on juz wykonuje cala robote. Jesli wolicie lody slodsze, to polecam dodac syrop z agawy (szczegolnie w przypadku lodow jagodowych).
I tyle. Finito! Potem przekladamy cala mase do pudeleczka z pokrywka i wstawiamy do zamrazalnika. Co prawda, ci bardziej niecierpliwi moga od razu te lody jesc, ale wedlug mnie, zeby nabraly odpowiedniej tekstury i konsystencji, trzeba je zamrozic.
I jedna uwaga -- po wyjeciu ich z zamrazalnika, trzeba odczekac z dobre pol godziny, zanim bedzie mozna wbic w nie lyzke. Szczegolnie dotyczy to lodow, ktorych dodatkiem sa mrozone owoce.
Natomiast LODY O SMAKU MASLA ORZECHOWEGO (osobiscie moje ulubione) robi sie podobne, tylko zamiast owocow, dorzucam 5-6 duzych lyzek maska orzechowego i drobno pisiekane orzeszki.
Dobre sa takze lody bananowe z bakaliami i wanilia.
Tu najlepszy jest fristajl. Co tam komu w duszy gra.
Nastepne ktore bede robic to czekoladowe, na bazie bananow i surowego (RAW) kakao. Z kawalkami RAW czekolady.



Gdy lody sa juz zamrozone (ale nie na tyle ze mozna nimi przybijac gwozdzie do sciany), przekladamy do kubeczkow, miseczek, bezposrednio do wlasnej paszczy (ale tu akurat jedyna praktyczna metoda bylaby ta ja Mr. Bean i jego picie porannej kawy, nie wiem czy ktos pamieta?).
Lody mozna udekorowac suszonymi owocami (figi, daktyle, rodzunki etc), badz swiezymi - bo wreszcie zaczynaja sie pojawiac (nawet jesli sa to podrozujace na podwoziu TIRa hiszpanskie truskawki). Mozna tez polac je "czekolada'.
CZEKOLADA:
syrop z agawy, badz syrop daktylowy
kakao.
Et voila!
Dajcie znac jesli ktos z Was zrobi sobie lodzika;)

piątek, 26 kwietnia 2013

szarlotka (RAW)




Potrzebujemy: 
2 kilo jablek. Ja uzylam twardych slodkich, zwanych na moim lokalnym targu Szempion [ale obstawialm Champion:)] 
300g daktyli bezpestkowych 
300 g orzechow laskowych, 
drobno zmielonych 100 g wiorkow kokosowych*** 
2 lyzki cymanonu, szczypta gozdzikow. Wedlug uznania i smaku. 
1/2 duzej cytryny syrop z agawy kakao w proszku (nieslodzone, RAW. Ale nie przesadzajmy, od zwyklego nie wyrosnie Wam reka na plecach] 
Mick Jagger w ilosc dowolnej. blacha o wymiarach 20x20cm 

CZESC PIERWSZA - spod Daktyle wrzucamy do miski i zalewamy goraca woda. Nie musi byc wrzatek, ale na tyle ciepla, zeby je rozmiekczyc. Dajmy im z 5-7 minut takiej kapieli. Odcedzamy. Daktylom do towarzystwa dodajemy zmielone orzechy (mozna kupic juz gotowe i oszczedzic sobie pracy.Mozna tez zmielic w mlynku do kawy, malakserze, mozdzierzu. Mozna nawet zawinac w sciereczne i napierniczac mlotkiem;) ) ORAZ wiorki kokosowe. I teraz ta czesc "zmyslowa"; wkladamy w to wszystko dlon i ugniatamy skladniki na zwarta mase. TEZ nie wierzylam, ze to sie uda! Kiedy mamy juz gotowy spod ciasta, wykladamy wszystko na blache i w miare rownomiernie rozkladamy wzdluz i wszerz. 

CZESC DRUGA - jablka na tarce o sredniej wielkosci oczek trzemy jablka. To jest ta czesc, ktora srednio jest przyjemna, ale po pierwsze primo - warto sie przemeczyc i nawet stracic lakier na paznokciach. Po drugie primo - zawsze mozna kogos zaprosic do pomocy!:) Do utartych jablek dodajemy wycisniety sok z polowy cytryny oraz przyprawy. Calosc wykladamy na wczesniej przygotowany podklad z daktyli. I do lodowki! Sa teorie, ze moze sie obejsc bez lodowki, jednak uwazam, ze warto przynajmniej na godzine umiescic tam nasze ciasto. 

CZESC TRZECIA - "czekoladowa" polewa 5 lyzek stolowych syropu z agawy mieszamy z 2 czubatymi lyzkami kakao. To wszystko. Powinno miec konsystencje dosc lejaca, wiec ilosc syropu z agawy poprostu wg.uznania. W moim przypadku, to akurat wspomniane 5 lyzek. 

CZESC CZWARTA - fristajl, czyli dekorowanie wedle uznania. Ja wybralam truskawki, poniewaz maja ladny kolor pieknie pachna, no i - szczegolne, gdy sa lekko kwaskowe, bowiem przyjechaly TIRem z dalekiej Hiszpanii - rownowaza slodycz daktylowego spodu. 

CZESC PIATA - Mick Jagger moze sobie spiewac w trakcie. Czegokolwiek:) JESLI tez przespis mimo moich staran brzmi dla kogos z Was na tyle enigmatycznie, ze czujecie sie tak jak ja, gdy od "Zwierzaka Bulki i Spolki" dostalam wyrazne polecenia, zeby KARMIC zakwas..to nie krepujcie sie i piszcie!